Studiuje w Łódzkiej Filmówce. To jedno z marzeń, które spełniłam w ubiegłym roku. Jestem kierownikiem produkcji w jednej z większych firm produkujących programy telewizyjne. To kolejny krok do realizacji celów, które sobie założyłam. Na ostatnich zajęciach z analizy prac literackich dowiedziałam się, że każdy kierownik produkcji musi być psychopatą. Wykładowca ponadto dokładnie wyjaśnił, że kierownik produkcji to taka jednostka, która ma zaburzenia dwubiegunowości i relacji interpersonalnych, co sprawia, że jest dobry w tym co robi. Gdyby nie to, że zaliczyłam ten przedmiot nie mogłabym napisać, że to „gówno prawda”. Nie mogłabym też napisać, że postanowiłam przeanalizować dokładnie postawioną przez mgr Macieja Skalskiego tezę, gdyż mogłoby to się wiązać z konsekwencjami.


Psychopata – czy aby napewno?

puppet-122917_1280

Wykładowca z całą stanowczością stwierdził, że psychopata to nie tylko człowiek, który krzywdzi i dopuszcza się czynów karygodnych, ale również osoba, która świetnie nawiązuje kontakty, a przy tym jest niezwykle fałszywa. Z jednej strony zjednuje sobie ludzi, z drugiej zaś nie potrafi być szczera i lojalna, zarówno wobec współpracowników, jak i rodziny oraz przyjaciół. Zatrzymajmy się przy definicji szanowny Panie. Psychopatia to specyficzny rodzaj zaburzenia osobowości charakteryzujący się trzema szeroko rozumianymi wymiarami: aroganckim i kłamliwym stylem funkcjonowania interpersonalnego, poważnymi deficytami rozumienia, przeżywania i ekspresji emocji oraz mocno zaznaczoną impulsywnością zachowania. Podwaliny pod współczesne rozumienie psychopatii położył Hervey Cleckley, wydając w 1941 r. książkę The Mask of Sanity, w której podał szczegółowy opis prototypowego psychopaty. Cleckley wyróżnił też cztery typy psychopatów: PIERWOTNI PSYCHOPACI, którzy nie są wrażliwi na karę, lęk, stres czy dezaprobatę, WTÓRNI PSYCHOPACI są ryzykantami, ale są również bardziej podatni na stres, więcej się martwią i mają skłonność do poczucia winy, NIEZRÓWNOWAŻENI PSYCHOPACI to ci, którzy wpadają w furię czy dostają szału łatwiej i częściej niż inne podtypy, i ostatni typ czyli CHARYZMATYCZNI PSYCHOPACI są czarującymi, pociągającymi kłamcami. Zazwyczaj są obdarzeni takim czy innym talentem i wykorzystują go do osiągania korzyści manipulując innymi ludźmi. Myślę, że wykładowca właśnie tę ostatni typ miał na myśli mówiąc o kierownikach produkcji – psychopatach. Zatrzymajmy się więc przy tym typie. Hervey Cleckley prowadząc długoletnie badania postawił tezę, że wyżej wymienieni charyzmatyczni psychopaci przeważnie mówią szybko i posiadają demoniczną zdolność przekonywania innych, bo wyzbyli się wszystkiego, co posiadają, nawet własnego życia. Na przykład przywódcy sekt religijnych i kultów mogą być psychopatami, jeśli doprowadzają swoich wyznawców do śmierci. Ten podtyp często zaczyna sam wierzyć w swoje fikcje. Nie sposób się tym ludziom oprzeć. Oznaczałoby to, że kierownicy produkcji to istne demony, które nie mają żadnych zahamowań przed osiągnięciem celu. Idą do niego nie tylko po trupach, ale również spalając samego siebie, bo umówmy się, że taki stan prowadzi nie tylko do samozniszczenia, ale nie do niszczenia wszystkiego i wszystkich wokół. Kierownicy produkcji to zatem również potwory, walczące głównie narzędziem manipulacji o wyższe wartości, które w codziennym normalnym życiu nie mają większego znaczenia i wartości. Zastanawiam się jakie ów wspomniany wykładowca miał doświadczenia i jakich ludzi spotykał na swojej drodze, ale mówienie o tym studentom, którzy często nie pracują w produkcji i zarażanie ich swoich światopoglądem jest objawem, tak sobie myślę ciernia psychopatycznego czyli w skrócie wyczulenie na przejawy niedoceniania.


Dostateczny/a kierownik produkcji

Zrzut ekranu 2017-02-13 o 20.58.37

Z analizy prac literackich czyli przedmiotu, o którym mowa dostałam dostateczny, czyli dostateczny ze mnie według wykładowcy kierownik produkcji-pyschopata. I chwała za to! W pracy jednak jestem najlepszym kierownikiem produkcji proszę Pana. Dlaczego? Bo przede wszystkim wykonuje swój zawód z pasją i misją. Psychopaci widocznie też mają cele. Ponadto moja praca to dla mnie na pierwszym miejscu ludzie, na drugim tabelki i pieniądze. Być może to złe podejście i może to błędne podejście, jednak nikt nie narzeka. Mimo, że owszem zapoznałam się z książką „Wywieranie wpływu na ludzi” mistrza od definicji manipulacji Roberta B. Cialdiniego, co wcale nie sprawia, że stosuje ją na codzień, chyba, że uśmiech i uprzejmość to objawy choroby psychicznej. Według mnie dobry kierownik produkcji to człowiek nastawiony na cele, umiejący współpracować z ludźmi, mający świetnie przepracowane techniki kompromisu, a ponad wszystko osoba pełna empatii i dobra. Daleko mu do objawów psychopatii. Może jestem wyjątkiem od reguły, a może po prostu wykładowca ma jakiś wewnętrzny problem i bardzo złe doświadczenia. Nie chcę jednak aby ktoś narzucał mi swoje stanowisko, kiedy nie ma pojęcia o czym mówi. Ale co ja mogę mówić skoro jestem dostateczną studentką Łódzkiej Filmówki.

SKOMENTUJ