Jako, że w czasie urlopu wybieram się w podróż po Polsce, postanowiłam przetestować nawigacje w telefonie. Są lepsze i gorsze, jedne mają błędy, inne ostrzegają przed „niebezpieczeństwem”. Ale czy istnieje nawigacja idealna? Sprawdźmy.

Optymistycznie zakładam, że każdy użytkownik smartfona ma pakiet internetu mobilnego, najlepiej nielimitowanego, jaki jest najlepszy dowiecie się w następnym wpisie.


No to ruszamy! 

freelancer-606762_640

GOOGLE MAPS

Jest najczęściej używaną nawigacją w urządzeniach mobilnych. Może dlatego, że jest w automacie wbudowana w niemal każdy system operacyjny, a może dlatego, że jest banalnie prosta i intuicyjna. W każdym razie obsługa google maps jest niezwykle przyjemna i na pewno błyskawiczna. Program dodatkowo jest bardzo często aktualizowany i udoskonalany. Ponadto o każdym błędzie jednym przyciskiem możemy poinformować producenta. Natychmiast po uruchomieniu aplikacji jest ona gotowa do pracy i dzięki włączonemu nadajnikowi GPS informuje nas o bieżącym położeniu. Ja osobiście korzystam z map satelitarnych, które dzięki zdjęciom satelitarnym na bieżąco pokazują niemal każdy budynek, drogę, wieś i dom. U góry mam dostęp do wyszukiwarki, która po wpisaniu interesującego nas adresu pokaże najkrótszą i najszybszą drogę. Google maps ma jeszcze jedną zaletę – pokazuje natężenie ruchu drogowego, sygnalizowane trzema odpowiednimi kolorami: niebieski – droga wolna od korków, pomarańczowa – ruch wzmożony, czerwona – stoimy. Poruszając się po mieście ta informacja jest szczególnie przydatna. Klikając w lewy bok pojawiają się opcje, zapamiętane miejsca w które najczęściej podróżujemy, aktualne natężenie ruchu czy trasy rowerowe. Nie wspominałam również, że aplikacja służy nie tylko zmotoryzowanym użytkownikom ruchu drogowego, ale i pieszym czy rowerzystom, dla których automatycznie wyszukuje najbardziej odpowiednią trasę. Dzięki funkcji głosowej możemy dodatkowo bez zbędnego używania rąk powiedzieć adres, który nas interesuje i aplikacja natychmiast go wyszuka. Czy google maps ma jakieś wady? Największą jest chyba to, że jestem przerażona świadomością jak dużo potężna firma google ma informacji o mnie, moim położeniu, moich zainteresowaniach, moich wiadomościach, listach i znajomych. Dlatego, że to, co na pierwszy rzut oka jest zaletą, może być też potężną wadą – dlatego, że nikt nie chce być inwigilowany. Jednak wydaje się, że jest to nieuniknione. Mapy google często również wprowadzają w błąd i w efekcie końcowym nadrabiamy kilometrów. Nie są również w 100% precyzyjne i trzeba brać poprawkę na ciągłe błędy oraz mieć ograniczone zaufanie. Jednak w moim wypadku, kiedy orientacja w przestrzeni jest nie najlepsza, tak czy tak, nie wyobrażam sobie podróży bez tej aplikacji.

 Ładny, czytelny i prosty interfejs.  Bezpłatna, ciągle aktualizowana i udoskonalana pełna wersja.  Przydatna zarówno dla kierowców, jak i pieszych czy rowerzystów.  Dostępna praktycznie dla wszystkich użytkowników smartfonów, bez względu na oprogramowanie.  Bardzo dobrze działająca funkcja głosowa. 

Błędy w lokalizacji.  Brak informacji o fotoradarach i niebezpieczeństwie.

Zrzut ekranu 2015-07-27 o 22.07.49

MAPY APPLE

Zainstalowane wyłącznie w urządzeniach marki APPLE. Odkąd tylko się pojawiły, wśród opinii było więcej narzekania niż przydatności. Rzeczywiście to prawda, mapy są średnio intuicyjne i rzadko doprowadzając do końcowego celu. Bywa, że zacinają się i nie są w stanie odnaleźć nowej trasy. W ich przypadku zawodny bywa również nadajnik GPS, który nie do końca precyzyjnie wyznacza miejsce w którym się znajdujemy. Bardzo proste jest natomiast zgłaszanie problemów, dlatego, że trwa to co najmniej kilka minut. Natomiast chyba nie to powinno być proste i łatwe. W ustawieniach map wybrać możemy czy chcemy korzystać z map satelitarnych, zwykłych czy mieszanych. Myślę, że specjaliści w apple nie przyłożyli wagi do map i przy każdej kolejnej udoskonalonej wersji ipada czy iphona nadal nie dbają o te konkretne szczegóły. Dlatego zarówno ja, jak i sporo moich znajomych używających jabłka korzystają z innych alternatyw. I radzę firmie, zamiast oskarżać polskich użytkowników małych firm, o usunięcie domen internetowych swoją nazwą zagrażających jabłku, zwrócenie uwagi na poprawianie jakości własnych aplikacji.

Bezpłatna, ciągle aktualizowana i udoskonalana pełna wersja dla urządzeń marki apple.  

Błędy w lokalizacji.  Brak informacji o fotoradarach i niebezpieczeństwie.  Słaba intuicyjność.

Zrzut ekranu 2015-08-02 o 15.47.39
AUTOMAPA

Na temat automapy niewiele mogę powiedzieć, gdyż wersja z której korzystałam była bezpłatną siedmiodniową wersją trial. I to jest chyba największy minus, bowiem koszt korzystania z automapy to 230 zł za mapę Polską i 450 zł za mapę Europejską, cena jest za rok. W porównaniu do produktów, które w podobnej jakości są za darmo to nie jest za dobry biznes. W przeciwieństwie jednak do reszty map, automapa działa offline czyli nie musimy mieć ciągłego dostępu do internetu. Program informuje nas dodatkowo, podobnie jak google maps o natężeniu ruchu i na bieżąco aktualizuje wypadki oraz niebezpieczeństwa. W autompaie mamy również możliwość ustawienia trasy najkrótszej lub najszybszej. Plusem automapy jest jeszcze bieżąca informacja i ostrzeganie przed radarami. Minusem jest brak wyświetlania map satelitarnych. Reasumując automapa jest intuicyjna, prosta i praktyczna, niestety jednak w porównaniu do konkurencji, zdecydowanie za droga.

 Ładny, czytelny i prosty interfejs.  Ciągle aktualizowana i udoskonalana pełna wersja.  Dostępna praktycznie dla wszystkich użytkowników smartfonów, bez względu na oprogramowanie.  Bardzo dobrze działająca funkcja głosowa. 

Wersja płatna.  Brak możliwości wyświetlania map satelitarnych. 
Zrzut ekranu 2015-08-02 o 15.51.59

YANOSIK

Zaraz obok google maps, yanosik to zdecydowanie mój faworyt. Yanosik ma jedną najważniejszą zaletę – informuje nas o radarach, niebezpieczeństwie, nieoznakowanych samochodach oraz stojącej z fotoradarem policji. W związku z tym, że na przestrzeni lat prawo dotyczące kierowców bardzo się zaostrzyło, a z roku na rok mandaty są coraz droższe aplikacja zdecydowanie wychodzi naprzeciw użytkownikom. Dzieje się tak dlatego, gdyż oprogramowanie stworzone jest przez kierowców i na bieżąco aktualizowane przez kierowców, którzy za pośrednictwem jednego przycisku informują się o „niebezpieczeństwach”. Aplikacja yanosik pokazuje dodatkowo natężenie ruchu oraz wypadki i stłuczki na polskich drogach. Jedyną wadą jest długie wyszukiwanie sygnału GPS oraz brak wyświetlania map satelitarnych. Natomiast ilość zalet pozwala szybko zapomnieć o małych niedociągnięciach genialnego programu yanosik.

 Ładny, czytelny i prosty interfejs.  Ciągle aktualizowana i udoskonalana pełna bezpłatna wersja.  Dostępna praktycznie dla wszystkich użytkowników smartfonów, bez względu na oprogramowanie.  Informacje o fotoradarach i stojącej na drogach policji.

Długie wyszukiwanie sygnały GPS.  Brak możliwości wyświetlania map satelitarnych. 

Zrzut ekranu 2015-08-02 o 15.54.41


Gdziekolwiek jednak postanowimy wyruszyć powinnyśmy przede wszystkim kierować się głową, być wypoczętymi i ufać przede wszystkim sobie. Nawigacja w urządzeniach mobilnych jest świetną alternatywą i pomocą w podróżowaniu, ale musimy pamiętać, że żadna z nich nie jest niezawodna.

Udanych wakacji 🙂

SKOMENTUJ